BLISKO, CORAZ BLIŻEJ

Blisko, coraz bliżej. Sukienka z bardzo cienkiej delikatnej tkaniny, która uwydatnia wszystko. Każde zagięcie, fałdkę czy cellulit. Podkreśla krzywizny ciała niczym lateksowa powłoka. Cieszy oko, tak łase na detale. Niestety bardzo trudno znaleźć bieliznę, która sprawdziłaby się w warunkach wysokiego opięcia i napięcia. Tutaj chyba najlepiej bez, bo nawet taka do zadań specjalnych, idealnie gładka, niekoniecznie się sprawdza.
Znaleziona w lumpie. Zdecydowanie nie jest to kiecka na co dzień. Doskonała na wieczorne wyjście, do tańca lub jako piżama. Mogę się w niej poczuć jak syrena z odmętów wrocławskiej Odry. Tkanina mieni się niczym rybia łuska. Z różem na ustach pretenduję do miana miejskiej Arielki. Odrobina szaleństwa od czasu do czasu jest wskazana. W końcu moda to zabawa.

Pewnego dnia założę do niej futro i pójdę na wiosenną milongę. Tak czuję.

vintage dress, Zara shoes
photos by Kamil Litwin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares