Showing 2 Result(s)

OSTATNIA KAWA NA SZEWSKIEJ

Zdarzyło się to, w pewien chłodny dzień, na pograniczu lutego i marca. Wczesnym rankiem delikatny przymrozek szczypał mnie w dłonie. Otulona brązowym pluszem, samotnie szłam ulicą Szewską, zwodniczo kręcąc biodrami. Zapewne był to efekt zbyt wąskiej spódnicy o kroju ołówkowym, w połączeniu z obcasem o wysokości marnych dziesięciu centymetrów. Efekt falujących bioder podkreślała, ciasno owinięta, szerokim pasem talia. Jego krwisty odcień oraz ozdobna klamra eksponowały ekstrawagancję Cesarzovej Novaczenko. W rzeczy samej, tak miało być. Zmierzałam w stronę kawiarni, bo nic tak nie podkreśla brutalności zimnych poranków jak mocna, czarna kawa. Zapach dociera do mnie już z daleka, wbijając się w nozdrza niczym chilli w kubki smakowe. Obiecałam sobie, że jeśli kawa to tylko w domu. Skutek stanowczych decyzji w kwestii oszczędzania. Mimo wszystko – zatrzymałam się. Przyjemna poranna krzątanina ludzi, wnętrze łaskotające moją skłonność do nadmiernej estetyki oraz espresso doppio. Zgrzeszyłam. Jednak dobrze się stało, bo to była ostatnia kawa na Szewskiej.

vinatage skirt, shoes, belt, bag
Zara faux fur

photo. by Kamil Litwin

JEANSY I FUTRZAK

Sytuacja absolutnie nietypowa.
Nie jestem szczególną fanką jeansów i rzadko można mnie w nich zobaczyć. Zazwyczaj wybieram dobrze skrojone i idealnie dopasowane, ze szczególnym naciskiem na pupę. Taka jest moja wizja jeansów, muszą należycie podkreślać co trzeba. Niebawem wrzucę notkę o właściwym doborze kroju jeansowych portek do sylwetki.
Sztucznego futrzaka wypatrzyłam na wyprzedaży. Wzbogacił moją szafę o nową barwę, która przykuła moją uwagę. Zazwyczaj mam problem z brązami, nieszczególnie się lubimy. Jednak ten odcień cudownie mieni się w słońcu. Ciepłe i wygodne, wyróżnia się w stylizacji. Muszę jednak uważać na kompozycje, ponieważ ma skłonność do poszerzania sylwetki.
Bluzka najprawdziwszy vintage. Ma chyba milion lat. Leżała na dnie mojego kartonu pt. „Wszystkie rzeczy w których niby nie chodzę, ale jak sobie przypomnę to założę”. I jak już sobie przypomnę, to otwieram i wywalam wszystko by znaleźć coś, co akurat jest na dnie. Bo akurat będzie pasować. Pomysł jest taki by to wszystko sprzedać, ale nieszczególnie mi to wychodzi.
Natomiast, jeśli mowa o dodatkach, to zdecydowanie wygrywa szeroki pasek. Nie wiem czy wiecie, ale to jeden z wiodących trendów. Całe mnóstwo, do wyboru do koloru, znajdziecie w lumpach. Ten zimował w wyżej wspomnianym kartonie. Torebka najświeższa zdobycz. Spodobała mi się patchworkowa klapa i motyw aligatora.

Złapana na uśmiechu.
Ale, że ja, z uśmiechem na zdjęciu?
Sytuacja absolutnie nietypowa.

vintage blouse, bag, belt, beret
Mango jeans, Zara shoes & faux fur

photos by Kamil Litwin